Aby kino miało polityczny charakter, nie musi traktować o polityce. Wystarczy bowiem, iż ktoś znany dostrzeże w nim poniżonego krajana i podzieli się tym ze światem, by dzieło zaczęło powszechnie funkcjonować wśród widzów jako antypolskie. To co niepolityczne, może więc zostać upolitycznione wtórnie.

Czytaj dalej