Seinfeld w chińskiej restauracji, czyli co to jest polityka?

Aby wiedzieć, o czym myślimy, kiedy mówimy „kino polityczne”, powiedzieć sobie musimy, co to jest polityka? Św. Augustyn pisał, że doskonale wie, czym jest czas – dopóty, dopóki ktoś go o to nie zapyta. Podobnie jest z polityką. Intuicyjnie wiemy, czym ona jest, jeśli jednak mamy przedstawić jej zwięzłą i jasną definicję, pojawia się problem.

Słynny amerykański poliolog Harold Lasswell zawarł w tytule swojej książki z 1936 r. jedną z najkrótszych definicji polityki: „kto, co, kiedy i jak otrzymuje”. Czy jest to definicja trafna?

Niewątpliwie rolą polityków jest rozdzielanie zasobów, np. w czasie uchwalania budżetu państwa. W tym znaczeniu główną rolą polityki jest ocena, na jakie cele powinny trafić pieniądze zebrane w formie podatków. Jak powszechnie wiadomo, potrzeb jest zawsze więcej niż pieniędzy, dlatego rozdziałowi środków towarzyszy często tak dobrze nam znany spór pomiędzy różnymi stronnictwami.

Jednakże rozdzielanie środków finansowych to tylko jeden z wymiarów polityki. Rozdzielać można bowiem także to, co niematerialne. Wiele współczesnych ruchów społecznych, np. feministyczny, LGBT, a także mniejszości etniczne czy religijne domagają się od państwa i społeczeństwa nie pieniędzy, a uznania ich równych praw. Przykładem jest spór o prawo zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci: zwolennicy takich związków domagają się otrzymania pewnej wartości niematerialnej.

W jaki sposób ocenić można jednak, kto, co, kiedy i jak powinien otrzymać? Pytanie to jest w istocie pytaniem o sprawiedliwość oraz o to, co rozumiemy przez to pojęcie.

Słynny odcinek serialu „Seinfeld” pt. „Chińska restauracja” na pozór nie ma nic wspólnego z polityką. Jeśli jednak przyjmiemy zaproponowane wyżej rozumienie polityki, okazuje się, że w odcinku tym przynajmniej kilka razy pojawia się kwestia sprawiedliwego dostępu do rozmaitych dóbr. Kto powinien otrzymać jako pierwszy stolik – ten, kto był w restauracji wcześniej, czy może ten, kto jest najbardziej głodny? A co z dostępem do dóbr publicznych, takich jak automat telefoniczny? Czy nie zasługuje na potępienie ich nadużywanie? W końcu, jak wykrzykuje jeden z bohaterów, żyjemy wszyscy w społeczeństwie, i powinniśmy wykazywać się empatią i życzliwością względem współobywateli.

Z drugiej strony, społeczeństwo nie jest przecież idealnie homogeniczne. Każdy z nas charakteryzuje się inną wrażliwością na potrzeby innych. Dotyczy to w szczególności kwestii kulturowych, co widać w odcinku w odniesieniu do styku wrażliwości chińskiej i amerykańskiej.  Aby odpowiedzieć na wszystkie te pytania i rozwiązać powyższe dylematy, zastanowić się będziemy musieli, w jaki sposób można ustalić, jaki podział dóbr jest sprawiedliwy.

Opisywane wyżej rozumienie polityki jest, rzecz jasna, tylko jednym z wielu. Zastanów się, jak Ty pojmujesz to zjawisko? Czy potrafisz przywołać na poparcie swojej opinii konkretne przykłady filmów lub seriali? Czekamy na Twój komentarz!