Najnowsze artykuły

Propaganda, ideologia, kino

„Kino jest najważniejszą ze sztuk”, powiedzieć miał w 1922 roku Włodzimierz Lenin. To zdanie przywoływane jest bardzo często, aby wskazać, jak wielką rolę propagandową odegrać może film. Doskonale rozumiał to Joseph Goebbels, stwierdzając w 1933 r., że „flm jest najbardziej nowoczesnym i skutecznym środkiem wpływania na masy i z tych względów władze nie mogą pozostawić kinematografii samej sobie”. Czy jednak treści ideologiczne obecne są wyłącznie w filmach przygotowanych na zlecenie przywódców ruchów i państw totalitarnych?

Opowieść wigilijna, czyli rzecz o wstrętnych komunistach

Aby kino miało polityczny charakter, nie musi traktować o polityce. Wystarczy bowiem, iż ktoś znany dostrzeże w nim poniżonego krajana i podzieli się tym ze światem, by dzieło zaczęło powszechnie funkcjonować wśród widzów jako antypolskie. To co niepolityczne, może więc zostać upolitycznione wtórnie.

Seinfeld w chińskiej restauracji, czyli co to jest polityka?

Aby wiedzieć, o czym myślimy, kiedy mówimy „kino polityczne”, powiedzieć sobie musimy, co to jest polityka? Św. Augustyn pisał, że doskonale wie, czym jest czas – dopóty, dopóki ktoś go o to nie zapyta. Podobnie jest z polityką. Intuicyjnie wiemy, czym ona jest, jeśli jednak mamy przedstawić jej zwięzłą i jasną definicję, pojawia się problem.

„House of Cards” i nieśmiertelna sława

W czołówce serialu „House of Cards” nie widzimy ludzi. Zamiast nich oglądamy fantastycznie sfilmowaną architekturę amerykańskiej stolicy. Wydawać się może to paradoksem, ponieważ sam serial jest przecież wyłącznie grą ludzkich charakterów. Zimne, klasycystyczne budowle i opustoszałe przestrzenie wydają się niewzruszone wobec bezwzględnej gry o władzę dla samej władzy.

Michael Moore odkrywa Europę

Ameryka od dawna nie jest już najlepszym miejscem, by zrealizować American Dream.

„Truth” (2015): dziennikarze jako narzędzie w brudnej kampanii

„October surprise” to, w wolnym przekładzie, „październikowa wrzutka”: hak na wyborczego kontrkandydata, wyciągnięty lub przecieknięty do mediów tuż przed terminem elekcji, za pięć dwunasta (dla posiadaczy zegarków elektronicznych: o 11:55).