Najnowsze artykuły

Mały Tramp i Wielki Dyktator

Ulicą biegnie człowiek. Nagle potyka się i upada. Przechodnie wybuchają śmiechem. Dlaczego cudze nieszczęście ich rozbawiło?

Czy paranoję należy leczyć?

Kategorię politycznego spisku można postawić w jednym szeregu z takimi pojęciami jak plotka czy stereotyp. Nie mają one wiele wspólnego z obiektywną prawdą, ale często zbliżają się do niej w umysłach ludzi skłonnych do racjonalizowania tego, co niezrozumiałe. Czy połączenie tego procederu z magią kina nie wydaje się gotowym przepisem na pewny hit?

Z życia wyższych sfer

„Tak naprawdę chciałbyś być mną”, mówi w kulminacyjnej scenie filmu „The Riot Club” przedstawiciel tzw. klasy posiadającej do przedstawiciela tzw. klasy pracującej. Czy rzeczywiście każdy z nas marzy o tym, by stać się częścią elity? Jaka jest rola kina we wzbudzaniu w nas takich marzeń?

Czy stworzyliśmy potwora?

Polityka przez swoją zakulisowość od zawsze fascynowała ludzi, którzy próbowali wejrzeć za kotarę i odpowiedzieć na pytanie: na czym ona „praktycznie” polega? Czy jest brudna? Czy służy ludziom? Czy oparta jest na kłamstwie? Od kiedy za kulisami pojawiła się kamera, odpowiedź na te pytania z pewnością nie stała się prostsza. Sceny z taśmy filmowej silnie pobudziły za to naszą wyobraźnię.

Propaganda, ideologia, kino

„Kino jest najważniejszą ze sztuk”, powiedzieć miał w 1922 roku Włodzimierz Lenin. To zdanie przywoływane jest bardzo często, aby wskazać, jak wielką rolę propagandową odegrać może film. Doskonale rozumiał to Joseph Goebbels, stwierdzając w 1933 r., że „flm jest najbardziej nowoczesnym i skutecznym środkiem wpływania na masy i z tych względów władze nie mogą pozostawić kinematografii samej sobie”. Czy jednak treści ideologiczne obecne są wyłącznie w filmach przygotowanych na zlecenie przywódców ruchów i państw totalitarnych?

Opowieść wigilijna, czyli rzecz o wstrętnych komunistach

Aby kino miało polityczny charakter, nie musi traktować o polityce. Wystarczy bowiem, iż ktoś znany dostrzeże w nim poniżonego krajana i podzieli się tym ze światem, by dzieło zaczęło powszechnie funkcjonować wśród widzów jako antypolskie. To co niepolityczne, może więc zostać upolitycznione wtórnie.

Seinfeld w chińskiej restauracji, czyli co to jest polityka?

Aby wiedzieć, o czym myślimy, kiedy mówimy „kino polityczne”, powiedzieć sobie musimy, co to jest polityka? Św. Augustyn pisał, że doskonale wie, czym jest czas – dopóty, dopóki ktoś go o to nie zapyta. Podobnie jest z polityką. Intuicyjnie wiemy, czym ona jest, jeśli jednak mamy przedstawić jej zwięzłą i jasną definicję, pojawia się problem.

Zajęcia z kina politycznego na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM

Już w środę, 22 lutego, o godz. 16.45 odbędą się pierwsze zajęcia z cyklu „Od Leni Riefenstahl do Franka Underwooda: kino polityczne/polityka w kinie”. Przedstawiamy niżej kilka podstawowych informacji o zajęciach.

„House of Cards” i nieśmiertelna sława

W czołówce serialu „House of Cards” nie widzimy ludzi. Zamiast nich oglądamy fantastycznie sfilmowaną architekturę amerykańskiej stolicy. Wydawać się może to paradoksem, ponieważ sam serial jest przecież wyłącznie grą ludzkich charakterów. Zimne, klasycystyczne budowle i opustoszałe przestrzenie wydają się niewzruszone wobec bezwzględnej gry o władzę dla samej władzy.

Michael Moore odkrywa Europę

Ameryka od dawna nie jest już najlepszym miejscem, by zrealizować American Dream.