Filip Biały

Filip Biały

O tej wersji

Administrator serwisu. Współprowadzący na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM w Poznaniu zajęcia "Od Leni Riefenstahl do Franka Underwooda: kino polityczne/polityka w kinie". Autor blogu ArcheologiaPopkultury.pl.

Popularne

Seinfeld w chińskiej restauracji, czyli co to jest polityka?

Aby wiedzieć, o czym myślimy, kiedy mówimy „kino polityczne”, powiedzieć sobie musimy, co to jest polityka? Św. Augustyn pisał, że doskonale wie, czym jest czas – dopóty, dopóki ktoś go o to nie zapyta. Podobnie jest z polityką. Intuicyjnie wiemy, czym ona jest, jeśli jednak mamy przedstawić jej zwięzłą i jasną definicję, pojawia się problem.

Propaganda, ideologia, kino

„Kino jest najważniejszą ze sztuk”, powiedzieć miał w 1922 roku Włodzimierz Lenin. To zdanie przywoływane jest bardzo często, aby wskazać, jak wielką rolę propagandową odegrać może film. Doskonale rozumiał to Joseph Goebbels, stwierdzając w 1933 r., że „flm jest najbardziej nowoczesnym i skutecznym środkiem wpływania na masy i z tych względów władze nie mogą pozostawić kinematografii samej sobie”. Czy jednak treści ideologiczne obecne są wyłącznie w filmach przygotowanych na zlecenie przywódców ruchów i państw totalitarnych?

Mały Tramp i Wielki Dyktator

Ulicą biegnie człowiek. Nagle potyka się i upada. Przechodnie wybuchają śmiechem. Dlaczego cudze nieszczęście ich rozbawiło?

Najnowsze wpisy

Lodowa miłość

Film animowany z 2013 roku „Kraina lodu” wyprodukowany przez wytwórnię Walta Disneya w reżyserii Chrisa Bucka oraz Jennifer Lee podbił serca nie tylko najmłodszych widzów.

Zapraszamy na zajęcia


Już w środę, 28 lutego, o godz. 13.15 w sali 126 odbędą się pierwsze zajęcia z cyklu „Od Leni Riefenstahl do Franka Underwooda: kino polityczne/polityka w kinie”.

O przywództwie w mrocznych czasach

Entuzjastyczne reakcje na „Darkest Hour” zdecydowanie więcej mówią o współczesnych odbiorcach, niż o tym co najwyżej przeciętnym filmie. Ten kolejny już obraz z Winstonem Churchillem jako głównym bohaterem zdaje się odpowiadać na tęsknoty doby upadku politycznych autorytetów – tęsknoty za inspirującym przywództwem.

„House of Cards” po raz piąty: co władza robi z ludźmi, co ludzie robią z władzą

Twórcy piątego sezonu „House of Cards” pokonać musieli poprzeczkę ustawioną wysoko nie tylko przez wcześniejsze serie, lecz także nową polityczną rzeczywistość A.D. 2017.

Ujawniamy odpowiedzialnych za kryzys!

„Chciwość jest dobra”, mówi w filmie „Wall Street” grany przez Michaela Douglasa błyskotliwy finansista. Choć w zamierzeniu lewicowego reżysera Olivera Stone’a film miał być satyrą (dość mroczną, dodajmy) na patologie kapitalizmu, wiele ludzi przyjęło maksymę Gordona Gekko za dobrą monetę.

Mały Tramp i Wielki Dyktator

Ulicą biegnie człowiek. Nagle potyka się i upada. Przechodnie wybuchają śmiechem. Dlaczego cudze nieszczęście ich rozbawiło?

Z życia wyższych sfer

„Tak naprawdę chciałbyś być mną”, mówi w kulminacyjnej scenie filmu „The Riot Club” przedstawiciel tzw. klasy posiadającej do przedstawiciela tzw. klasy pracującej. Czy rzeczywiście każdy z nas marzy o tym, by stać się częścią elity? Jaka jest rola kina we wzbudzaniu w nas takich marzeń?

Propaganda, ideologia, kino

„Kino jest najważniejszą ze sztuk”, powiedzieć miał w 1922 roku Włodzimierz Lenin. To zdanie przywoływane jest bardzo często, aby wskazać, jak wielką rolę propagandową odegrać może film. Doskonale rozumiał to Joseph Goebbels, stwierdzając w 1933 r., że „flm jest najbardziej nowoczesnym i skutecznym środkiem wpływania na masy i z tych względów władze nie mogą pozostawić kinematografii samej sobie”. Czy jednak treści ideologiczne obecne są wyłącznie w filmach przygotowanych na zlecenie przywódców ruchów i państw totalitarnych?

Seinfeld w chińskiej restauracji, czyli co to jest polityka?

Aby wiedzieć, o czym myślimy, kiedy mówimy „kino polityczne”, powiedzieć sobie musimy, co to jest polityka? Św. Augustyn pisał, że doskonale wie, czym jest czas – dopóty, dopóki ktoś go o to nie zapyta. Podobnie jest z polityką. Intuicyjnie wiemy, czym ona jest, jeśli jednak mamy przedstawić jej zwięzłą i jasną definicję, pojawia się problem.

„House of Cards” i nieśmiertelna sława

W czołówce serialu „House of Cards” nie widzimy ludzi. Zamiast nich oglądamy fantastycznie sfilmowaną architekturę amerykańskiej stolicy. Wydawać się może to paradoksem, ponieważ sam serial jest przecież wyłącznie grą ludzkich charakterów. Zimne, klasycystyczne budowle i opustoszałe przestrzenie wydają się niewzruszone wobec bezwzględnej gry o władzę dla samej władzy.